barwa słów

Autor: Sześćdziesiąt sekund, Gatunek: Poezja, Dodano: 13 września 2017, 22:02:53

zasłaniasz oczy czapką

wstydzisz się spojrzeć na dobę obecną

dziś twierdzę że nic mi do tego jutro powiem że to cały mój świat

mam fart że za duży jest zasięg patrzenia na czarne

albo białe

wyryte w korycie łyżeczką podczas górskich wędrówek

 

na nanga parbat samotny stromy szczyt górski

i podejście pod kanwę wymijające dyplomatyczne oględne

bezwzględne lute ale czytelne

zostaw dla mnie serce w lodzie może za tysiąc lat

na nowo odkryją jakiegoś jezusa

który przegnany z ostatniej

 

poczekalni stanie na szczycie choćby lody topniały

drzewa czytały rue de poitiers ryszarda krynickiego

a może woda pierwsza oliwa ukryta w dwóch znaczeniach

– jedno semantyczne drugie – językowe

bowiem dziecko dotykając lodowatą szybę

 

przykleja język ucięto go wielu wybitnym

przebito bok widoki na przyszłość są niesamowystarczalne

od żywiołów waty językowej ku epistolarnej literaturze

jeżeli otworzysz ten list rzeczy najpierwsze wyjdą z poczekalni

i zwinie się wiersz poleceń

 

jak dziesięć przykazań

Komentarze (1)

  • brawo,,dobry tekst pozdrawiam ,fragment z językiem na szybie bardzo)))

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się