Wszystko opiera się na talentach

Autor: Sześćdziesiąt sekund, Gatunek: Poezja, Dodano: 06 listopada 2018, 22:14:50

Nie martw się o wrześniowe premiery, liście

przemycają niecierpliwość. Wściekłość, jaką

się czuje upodobanie w słońcu, złotym dźwiękiem

wygłaszanym na wieży manichejskiej,

 

jest tu morze, kiedy na drabinę śpiewu wchodzimy:

my, którym słodycz dnia przenika do płuc.

Wyrazy uznania, ekspresje, dyskretne spotkania

z czytelnikiem, których udzielamy to

 

– ścisłe przepisy. Woda jest dziś stanem skupienia

szklanego strachu, grozy czasu, który staje

na rozkaz cywilnego rozdziału – Tak orzekłem,

a przecież nie olśniło mnie miasto, degradując

 

skalę nieszczęśliwych śmierci poetów, urazy

w imię Uniwersum, (wyrwanych chwastów. Zbiegłem

z miejsca przestępstwa, nie czując kolorytu

tej poezji). Wlany do butelek, opieram rękę

 

na walizkach, majacząc, tylko w drodze mając

stałe priorytety, (czytając poezję – nie wchodź

do piwnicy, płynny przecinku), – korzeń i liść

współdziałają, dąb przeżywa początek, mantra

 

zgubionych pokoleń. Gdzie leżą butle gliniane

win odpuszczonych? A dom nasz, to otwarte serce

Descartes’a, nienormalność sztuki budzi dziś

wątpliwości, (wszystko opiera się na

 

talentach).

Komentarze (4)

  • U mnie na odwadze, raz babo placek.:)

  • Nie rozumiem? :)

  • Trafna charakterystyka:
    Zbiegłem
    z miejsca przestępstwa, nie czując kolorytu

    Wlany do butelek, opieram rękę
    na walizkach,

    majacząc, tylko w drodze mając
    To ąc ąc nie za bardzo.... maj to wiosna, czas zakichania....: - )))


    nienormalność - zmieniłabym na niemoralność
    (jako środek osiągnięcia nienormalności, oczywiście bez talentów, PLN, czy $ nie da się)

  • Czytałam sercem. Prawdziwy. Piękny.j

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się